Jul 16

Hej

Mam na imię Karolina. Chciałabym Ci dziś opowiedzieć o swoich ostatnich wakacjach. Zgodnie z tym co obiecałam rodzicom, wyjechałam z nimi do luksusowego hotelu w górach. Sądziłam, że bedzie bardzo nudno, sami starsi ludzie i wszechobecne góry. Jednakże okazało sie, że hotel organizuje gościom różnorodne formy wypoczynku. I co najciekawsze w wiekszości były to aktywne formy spedzania czasu.
Znalazło sie pare osób w moim wieku. Stworzyliśmy paczke i wszedzie włóczyliśmy sie razem. Tamtego dnia rozpoczął sie kurs tanca. Wiedziona ciekawością, wstąpiłam na sale, w której odbywały sie próby. Zajecia prowadziła młoda, zgrabna instruktorka. Po chwili przekonała mnie, że warto spróbować. I miała racje, okazało sie, że mam do tego prawdziwy talent. Przy tancach latynoamerykanskich bawiłam sie naprawde świetnie. Umówiłyśmy sie na następny dzien.
Jednak wieczorem instruktorka miała niegroźny wypadek. Wywiesiła informacje, że na zajeciach zastąpi ją ktoś inny. Pojawiłam sie w sali ćwiczen punktualnie. Wtedy właśnie go zobaczyłam. Od razu wiedziałam, że jest inny niż wszyscy. Podczas całej lekcji nie mogłam sie skupić. Zastanawiałam sie jak smakują jego usta. Chciałam czuć jego dotyk. Jednak lekcja sie skonczyła i czar prysł…
Wyszłam przed budynek. Po chwili on mnie zawołał. Odwróciłam sie zaskoczona. zaproponował mi prywatne lekcje. Stwierdził, że jestem wrecz stworzona do tanca. Uwierzyłam mu bez zastrzeżen. Zrobiłabym bardzo wiele aby być przy nim dłużej. Tak wiec po południu spotkaliśmy sie znowu. Lekcja była bardzo ekscytująca. On okazał sie bardzo cierpliwym nauczycielem. Choć trudno było mi sie skupić, wszystko poszło idealnie. Zanim wyszedł delikatnie mnie pocałował. Jego ciepłe - do zobaczenia - było jak słodka miłosna obietnica.
Postanowiłam nie czekać. Wieczorem do niego pójde! Jeżeli czuje to co ja to zrozumiemy sie bez słów. Otworzył mi drzwi. Gestem zaśrosił do Prodka. Nie traciliśmy czasu. Pierwszy głeboki pocałunek wyjaśnił wszystko. Dziś bedziemy razem. Pragnełam oddać mu sie bez reszty i na jego warunkach.. Nie ważne jest co bedzie jutro. Liczy sie tylko ta chwila i nic wiecej…
Rozbierał mnie delikatnie i z czułością. Gdy stanełam przed nim naga wiedziałam, że dobrze wybrałam. Zaczął całować każdy centymetr mojego ciała. drżałam w oczekiwaniu na wiecej. W koncu dał mi dokładnie to czego pragnełam. Zrobił to delikatnie i zarazem zdecydowanie . W jego ruchach była pewność, że jesteśmy przeznaczeni tylko sobie. Płakałam i Pmiałam sie na przemian. Spełnienie nadeszło niczym letnia burza. A potem powtórzyliśmy to jeszcze trzy razy. Wydawało mi sie, że ta noc nigdy nie dobiegnie konca. Chciałam czuć go w sobie bez przerwy, przez całą wieczność…

Dodał: admin \\ tags: , , , ,

Jul 03

Od jakiegoś czasu nie miałem już dziewczyny i co za tym idzie nie uprawiałem sexu…

Kolejnego szarego dnia poszedłem znów do pracy. W pracy jak to w pracy, szef zwalił mi na głowę upierdliwego klienta , któremu musiałem sprzedać to badziewie produkowane w naszych zakładach zachwalając to jako najlepszy produkt na rynku. Facet się spóźniał więc postanowiłem wykorzystać wolny czas zacząłem przeglądać oferty innych firm produkujących podobne gówno jak moja firma.
Znudzony postanowiłem się rozerwać i mając nadzieję że porozmawiam z kimś normalnym wszedłem na stronę chata - zawsze uważałem że to chłam bo można komuś wcisnąć kit że rozmawia się z laską o wzroście 180 cm blond włosach super figurze i pięknych niebieskich oczach, a w rzeczywistości jest 40 letnią zakompleksioną napaloną balonówą liczącą że sprowokuje młodego chłoptasia do walenia konia przy kompie.

 
Rozglądając się po poszczególnych grupach wybrałem PODRYW. Miałem racje kiedy przeczytałem kilka pierwszych bzdurnych tekstów wypisywanych na chacie ogólnym zaraz odechciało mi się korzystać tej wątpliwej przyjemności, lecz w pewnym momencie zaprosiła mnie do prywatnej rozmowy pewna dziewczyna o pseudonimie Jasmina.
Jak okazało się była na urlopie w moim mieście od kilku dni i nudziła się jak mops .
Opisała się jako naturalna brunetka o brązowych oczach i długich nogach. Pomyślałem, że to zwykła ściema żeby naciągnąć mnie na jakąś frywolniejszą rozmowę jak to robiłem ostatni raz . Nie miałem ochoty na taką rozrywkę ale postanowiłem postawić na jedną kartę i zaproponować jej spotkanie ( pomyślałem sobie jeśli jest taka jaka się opisuje to się zgodzi a jeśli jest oszustką będzie się wymigiwać ) i o dziwo dziewczyna przystała bardzo chętnie na moją propozycje . Umówiliśmy się na godzinę 18:00 przy wejściu do parku , miała siedzieć na pierwszej ławeczce z brzegu . Rozłączyłem się z Internetem i oczekiwałem nadal na zrzędliwego klienta . Do mojego biura wpadł szef i zakomunikował mi iż nasz ” wspaniały” klient zrezygnował ze spotkania i umówi się ze mną na jakiś inny termin , korzystając z okazji że nie miałem nic pilnego do roboty spytałem czy mogę wyjść wcześniej . Otrzymałem nie mile widziane przez mojego bossa pozwolenie , spakowałem się założyłem marynarkę a że był piątek poszedłem tylnim wejściem unikając zaproszeń na beznadziejne i nudne imprezki organizowane przez mało atrakcyjne pracownice naszej administracji .
Popołudnie było piękne słoneczne nareszcie zaczęła rządzić wiosna która zawsze napawała mnie optymizmem i chęcią do życia.
Poszedłem do domu starówka i zapominając iż do spotkania mnie z Jasminą z netu została mi tylko godzinka . Przechodząc obok licznych sklepów spoglądałem na wystawy i przyglądałem się turystą odwiedzających licznie moje miasto co roku . Przyszedłem do domu o 17:30 wziąłem prysznic i przebrałem się w domowe ciuchy . W pewnym momencie spoglądając na leżącego na moim biurku note booka przypomniało mi się o spotkaniu z Jasminą . Przebrałem się w strój bardziej odpowiedni na pierwsze spotkanie tzn. trochę lepsze dżinsy od tych w których chodzę po domu i moją ulubioną koszule z długim rękawem .Gdy wychodziłem z domu była 17:55 a do parku miałem spory kawałek i z góry wiedziałem że się spóźnię.
Kiedy dochodziłem do miejsca spotkania ogarnął mnie pewnego rodzaju strach jak przed pierwszą randka ale pomyślałem nie masz nic do stracenia poszedłem w stronę głównej alejki. Tu zaczął się dopiero problem - na trzech pierwszych z brzegu ławeczkach siedziały pojedynczo trzy kobiety, które wyglądały jak mój mit o naciągaczkach z netu. Oblał mnie zimny pot chciałem uciekać jak najszybciej z myślami iż któraś z nich podejdzie do mnie i okaże się “piękną” Jasminą. Spuściłem głowę w dół i zacząłem odchodzić szybkim krokiem nie patrząc przed siebie, nagle o kur…. co za ból miałem wrażenie że pierdolnąłem głową w latarnie. Otworzyłem oczy patrzę a przede mną leży na chodniku ładna laska i trzyma się za głowę .
- Przepraszam - powiedziałem do niej
- To ja przepraszam - odpowiedziała
- Nic się pani nie stało
- Nie nic dziękuję, rozglądałam się bo mam się tu z kimś spotkać i zupełnie nie patrzałam na drogę, jeszcze raz przepraszam
Dotarło do mnie ze to jest właśnie Jasmina. Zapytałem nieśmiało:
- Czy nie czekasz przypadkiem na mnie?
- A czy ty jesteś tym chłopakiem z chatu? - zapytała
- Tak to ja a ty jesteś Jasmina?
- Właściwie to Małgosia
- Ja jestem Adam miło mi
- Mnie również - odpowiedziała .
Po krótkiej pogawędce stwierdziłem ze jest nie tylko bardzo ładna ale również inteligentna i miła . Poszliśmy do pobliskiego ogródka piwnego gdzie wypiliśmy po małym piwku .
Dziewczyna zaskoczyła mnie swoją urodą miała rzeczywiście naturalne ciemnobrązowe długie włosy , duże ładne brązowe oczy , nie miała jakiegoś pięknego makijażu tylko lekko pomalowane usta co dodawało jej dodatkowego uroku . W momencie kiedy szła do bufetu mogłem spojrzeć na jej figurę której nic nie miałem do zarzucenia . Wysoka bez grama nadwagi piękne biodra długie zadbane nogi no i najważniejsze piękny i słodki tyłeczek!
Po miłej pogawędce postanowiliśmy się przejść po parku zapadał już zmierzch i zaczęły zapalać się lampy przy alejkach . Kiedy zaczęło mi burczeć w brzuchu postanowiłem że zaproszę ją do pizzeri która jest blisko mojego domu , zgodziła się . Po obfitej kolacji kombinowałem jak tu zaproponować żeby wstąpiła do mnie . Wyszło to całkiem naturalnie powiedziałem jej że mieszkam obok i czy nie zechciała by wstąpić jeszcze na chwile do mnie. Ku mojemu zdziwieniu odpowiedziała z - miłą chęcią .
Kiedy byliśmy już w mieszkaniu otworzyłem butelkę czerwonego wina i włączyłem jakąś muzykę , zaczęliśmy rozmawiać o życiu o partnerach. Ja nie ukrywając rozbierałem ją oczami patrzyłem na jej piersi szyje dekolt obserwowałem jej zachowanie i bałem się że się domyśla iż jest już naga w moich oczach…

W pewnym momencie dyskretnie spojrzałem na zegarek - była północ. Małgosia była już w lekkim humorze który wywołał alkohol i gestykulując pełnym kieliszkiem oblała mają ulubiona koszulę . Wtedy nachyliła się nademną ze ścierką a ja korzystając z okazji delikatnie ją pocałowałem i zaczekałem na jej reakcje a reakcja była natychmiastowa , wpakowała mi swój język do ust i zaczęliśmy się całować bardzo namiętnie . Pomyślałem łatwo poszło spróbujemy dalej. Zacząłem całować ją w szyję bardzo powoli miejsce po miejscu bardzo jej się to podobało następnie zsunąłem jej ramiączko z bluzeczki i stanika zająłem się jej ramieniem . Wtedy już wiedziałem ze chodzi jej o to samo co mnie. Położyłem ją na łóżku spuściłem bluzeczkę trochę niżej i zdjąłem jej stanik i przed moimi oczami odsłoniły się cudowne okrąglutkie cycuszki zaraz się nimi zająłem, lizałem i ssałem jej sutki aż stały się twarde. Ona też nie próżnowała zdjęła mi poplamioną koszule i gładziła mnie ręką po klacie robiła to bardzo subtelnie i delikatnie . Kiedy już była bardzo gorąca z podniecenia zdjąłem jej spódniczkę a mój język wędrował po jej brzuchu ściągnąłem jej po chwili majtki i zacząłem ręką dotykać jej wzgórka i wspaniałego wypielęgnowanego paseczka włosów łonowych . Po chwili moja ręka przesunęła się w dół gdzie czekała już wilgotna z rozkoszy cipka , dotykałem ją bardzo delikatnie i powoli przesuwając palcami w dół i w górę na wargi sromowe zaczęły napływać krople ekstazy wtedy wsadziłem do środka dwa palce - Małgosia jęknęła .
Kiedy moje palce penetrowały muszelkę , jej ręka zaczęła dotykać przez spodnie mojego nabrzmiałego fiuta , ale ja najpierw chciałem spróbować soków wypływających z jej cipki dlatego osunąłem się w dół i wprawiłem mój język a szybki ruchy , nektar był wspaniały a ja wgłębiałem się tak że aż nie mogłem oddychać . Przez ciało Małgosi przeszła fala orgazmów wiła się z rozkoszy po łóżku nie dając się utrzymać , wtedy przysunąłem się w górę i znów zaczęliśmy się namiętnie całować . Małgosia korzystając z okazji rozpięła mi spodnie i zsunęła je na moje uda , w momencie kiedy odchyliła moje slipy czerwony rozgrzany i mokry naganiacz wyskoczył prosto w jej dłoń , zaczęła go dotykać przesuwając dłoń w górę i w dół , byłem bliski wytrysku ale wyczuła to i rozpoczęła pieścić moje jądra dotykała ich delikatnie i bardzo powoli , uznałem iż to jest ten moment kiedy to ona powinna przejąć inicjatywę dlatego ująłem ją za biodra i jednym ruchem sprawiłem że to ona była teraz na mnie . Podniosła się usiadła mi na nogach wzięła do ręki mojego fiuta którego następnie wpakowała sobie do ust , pomyślałem że jest bardzo doświadczoną kochanką , pieściła najpierw samą żołądź następnie wsadziła go bardzo głęboko od czasu do czasu przerywając żebym nie wytrysnął , drugą ręką pieściła moje jądra . Kiedy już mieliśmy przejść do dania głównego to uświadomiłem sobie że nie mam w domu prezerwatywy ale jej nie sprawiło to żadnego problemu wskoczyła na mojego sterczącego fiuta i rozpoczęła ostrą jazdę na jeźdźca było cudownie wchodziłem w nią całą długością aż jęczała z zachwytu .
Mocne podniecenie spowodowało iż po kilku minutach jazdy odczułem że zbliża się moment wytrysku , powiedziałem jej żeby zeszła a ona sama dokończyła sprawę ręką , wytrysnąłem jej prosto w dłoń aż ciepła sperma pociekła z dłoni na prześcieradło . Pomyślałem wtedy iż warto było czekać tyle tygodni w abstynencji sexualnej żeby teraz przeżyć taki odjazd . Po całej sprawie przytuliła się do mnie mocno i zasnęliśmy .
Rankiem obudziłem się a Małgosia brała prysznic postanowiłem się przyłączyć , wszedłem do kabiny i na początek dnia postanowiła mi zrobić loda robiła to tak samo zajebiście jak w nocy ale ja nie pozwalając żeby była pokrzywdzona uniosłem ją do wysokości moich bioder i oparłem ją o ścianę . Wpakowałem fiuta aż po same jaja , pieściłem językiem jej sutki , przyspieszyłem nieco swoje ruchy i spuściłem się jej prosto w cipkę.
Będę pamiętał ten wieczór do końca mojego życia a konsekwencji szaleństwa prysznicowego nie było ale wcale nie przeszkadza to nam być ze sobą . Gosia zgodziła się przenieść do mnie porzuciła swoją dawną pracę i jesteśmy razem. Kto by pomyślał, że to wszystko dzięki chatowi internetowemu którego byłem tak gorącym przeciwnikiem :)

Dodał: admin \\ tags: , , , , , ,

Jul 03

Debbie i jej mąż Jay byli małżeństwem od sześciu lat, a ich życie seksualne układało się tak dobrze, jak nigdy dotąd. Eksperymento­wali seks w różnych scenariuszach, opowiada­li sobie pikantne historyjki, a potem je od­grywali. Oboje byli pomysłowi i chętni podjąć ryzyko.
Historyjki opowiadane przez Jaya od pew­nego czasu koncentrowały się wokół uprowa­dzenia młodej dziewczyny i przetrzymywania jej w domku letniskowym w górach. Jay, będąc w łóżku z Debbie, opowiadał, co przytrafiło się biednej dziewicy, którą skrępował, a następ­nie wprowadzał w sekrety seksu. Kupili nawet podbite futerkiem postronki do przywiązywa­nia w nadgarstkach i kostkach stóp i Jay od czasu do czasu przywiązywał Debbie do łóżka. Na wspomnienie pierwszej nocy, kiedy tego spróbowali, Debbie robiła się roznamiętniona.
Któregoś popołudnia, kiedy Debbie czytała artykuł o tym, w jaki sposób zmienić swój seksualny image, wpadł jej do głowy pewien pomysł. Czemu nie? — Pomyślała. Odłożyła pismo na stół i błądziła myślami. W pamięci zrobiła inwenturę swojej garderoby, co uświa­domiło jej, że wszystko potrzebne znajduje się w domu.
Wieczorem Debbie i Jay zjedli kolację i oglądali wypożyczony przez Jaya film. Po filmie, kiedy Jay oglądał wiadomości lokalne, Debbie znikła w łazience. Najpierw użyła, zmy­wacza makijażu, a następnie umyła twarz, aby usunąć wszelkie ślady cieni do powiek i różu. Potem rozczesała swe długie, brązowe włosy i zaplątała je w dwa długie warkocze, które sięgały aż do szczytu jej drobnych piersi.
W ciągu dnia w koszu na bieliznę ukryła strój, który zamierzała ubrać. Wyjęła rzeczy i założyła biały, bawełniany staniczek, który znalazła wciśnięty głęboko w kąt szuflady w komódce, oraz białe bawełniane majteczki. Stroju dopełniała zwykła biała bluzka, kra­ciasta spódnica, podkolanówki i białe teni­sówki. Gdy spojrzała w lustro, musiała, przy­znać, że pomimo swych dwudziestu dziewię­ciu lat wyglądała jak staroświecka, skromna panienka — gimnazjalistka.
Nabrała powietrza w płuca i pokonała, ko­rytarz dzielący ją od dużego pokoju. Jay w dal­szym ciągu siedział na kanapie z nogami na niskiej ławie.
– Przepraszam pana — powiedziała Deb­bie — czy może mi pan powiedzieć, jak dostać się do skrzyżowania Broadwayu i Main Street? Chcę złożyć cioci niespodziewaną wizytę, ale wygląda na to, że się zgubiłam.
Jay wpatrywał się w nią przez dobrą chwi­lę, zanim nagle zrozumiał: to wstęp do jednej z jego ulubionych fantazji.
– Oczywiście, moja droga — powiedział — mogę cię nawet podwieźć samochodem, jeśli sobie życzysz.
Debbie zachichotała. Jakie to niemądre, a jakie podniecające.
– To bardzo ładnie z pana strony. — Usia­dła na kanapie obok Jaya i skromnie złączyła kolana, gdy króciutka spódniczka podjechała w górę jej nagich ud. Po chwili rozejrzała się dookoła i powiedziała:
– Bardzo pana przepraszam, ale to jakaś całkiem mi nie znana okolica. Czy jedziemy dobrą drogą?
– Jedziemy trochę dłuższą trasą, ale, po­myślałem, że spodobają ci się te piękne widoki.
Jay całkowicie włączył się do fantazjowa­nia i przekonał, że bardzo go to podnieca. Zrobił głęboki wdech, żeby się uspokoić.
– Wiesz, co — powiedział — pewnie masz rację z tą drogą. Ja tutaj niedaleko mieszkam. W domu mam mapę, więc możemy sprawdzić, gdzie jest dom twojej cioci.
Jakby trochę skrępowani, Debbie i Jay wstali i przeszli korytarzem do sypialni, po “mapę”. Każde z nich reagowało tak samo:
Podniecenie zaprawione chęcią do śmiechu.
Debbie pierwsza weszła do sypialni, a po­tem Jay głośno zatrzasnął za nią drzwi. Popa­trzył na nią z uśmiechem.
– Mam cię — powiedział z udawanym pożądaniem, wypisanym na twarzy. — Mam cię, a z mego domku nie ma wyjścia.
Debbie zmieniła wyraz twarzy, starając się wyglądać jak przerażona dziewczyna.
– N-n-nie rozumiem. Co pan chce z-z-zro-bić? — Debbie była zdumiona, że będąc doj­rzałą kobietą czuła to, co zapewne mogłaby czuć dziewczyna z jej fantazji.
– Zabawimy się nieco. Uwielbiam wpro­wadzać piękne panienki w arkana miłości.
W tym momencie Debbie o mało nie wybuchnęła śmiechem, ale stłumiła go w sobie. Wiedziała, że taki zdrowy śmiech to nic złego, ale nie chciała zepsuć nastroju.
– Czy panu chodzi o seks? — Spytała.
– Dokładnie o to, malutka. Powiedz mi, czy kiedykolwiek byłaś już z mężczyzną? Debbie starała się wyglądać na przerażoną.
– Nigdy. To coś bardzo złego. Nigdy bym się nie…
Jay szybkim ruchem wykręcił rękę Debbie na plecy i przyciągnął ją blisko siebie. Jego usta zawładnęły jej ustami. Kiedy ją całował, nie wypadła z roli i mocno zaciskała usta. Po chwili odsunął ją.
– Otwórz buzię! — Warknął.
–, Ale, proszę pana, to boli! — Krzyczała, zmagając się z nim, ale nie na tyle, żeby miała, choć cień szansy na uwolnienie się.
– Rób, co ci każę! — Odezwał się, Jay. Wiedział, że jej krzyki należały do scenariusza.
Umówili się już dużo wcześniej, że jeśli któreś z nich w jakimkolwiek momencie zażyczy sobie, żeby przestać, wystarczy, jeśli powie:
,,Mówię serio, proszę, dość”.
Jay przywarł do niej ustami. Powoli roz­warła wargi, pozwalając, by jego język dogłęb­nie poznawał ciemną czeluść. Wreszcie od­chylił się i powiedział miękko:
– Jesteś dokładnie taka słodka, jak sobie to wyobrażałem.
Nie zwalniając jej nadgarstków, otworzył szufladkę stoliczka nocnego, w której znaj­dowały się ich “zabawki”. — Muszę mieć pewność, że będziesz ze mną w pełni współ­pracować. — Ściągnął te futrzane okowy, rzu­cił Debbie na łóżko i do jego czterech naroży szybko przywiązał jej nadgarstki i łydki. Deb­bie opierała się w sam raz tyle, żeby Jay miał z tym nieco pracy.
Związawszy ją, nadal całkowicie ubraną, odsunął się.
– No, a teraz, moja słodziutka, zobaczmy, co masz na sobie pod tym szkolnym mundur­kiem.
– Ależ, proszę pana — protestowała Deb­bie — jestem porządną dziewczynką. Proszę mi nie robić krzywdy.
– Krzywdy? — Spytał Jay. — Nie mam najmniejszego zamiaru skrzywdzić cię. Już ci mówiłem. Zabawimy się trochę, i to wszystko.
Niespiesznie Jay rozpinał guziczek po guzi­czku białą bluzkę Debbie, a potem rozchylił ją.
Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, kiedy zobaczył jej gładki, biały stanik. Cała Debbie — tworzy pełną iluzję, łącznie, z bieliz­ną — rewelacyjna!
Jaya zdumiało to, jak bardzo pragnął ujrzeć “dziewicze piersi” Debbie. Rozbierał żonę se­tki razy, ale nigdy nie czuł się tak, jak tym razem. Wsunął palec wskazujący pod stanik, na samym środku, i zsunął go nad piersi Debbie. Pochylił się nad nimi i gorączkowo, zapamiętale ssał brodawki.
– Chyba widzisz, słodka istotko, jakie twarde zrobiły się twoje brodawki — to dlate­go, że je ssę — powiedział między jednym a drugim ssaniem.
– Proszę — Debbie załkała, gdy usta Jaya zaciskały się na jej brodawce — niech pan tego nie robi. To takie niedobre. Tylko zepsute pa­nienki pozwalają mężczyznom na takie rzeczy.
Jay przysiadł na skraju łóżka i rękoma ugniatał i przyszczypywał piersi żony.
– Mamy przed sobą długą noc, a ja mam zamiar zrobić z tobą jeszcze wiele różnych rzeczy.
Debbie w dalszym ciągu stawiała opór. Na ile tylko pozwalały jej więzy, wywijała się na wszystkie strony, zaciskała powieki i rzucała głową z prawa na lewo i z lewa na prawo.
– Niech mnie pan uwolni! Proszę mnie uwolnić! — Udało się jej nadać głosowi takie zabarwienie, jakby naprawdę starała się opa­nować płacz.
Podczas gdy Debbie na próżno usiłowała się uwolnić, Jay wciąż ściskał jej biust. Oto dane mu było przeżywać swoje najpiękniejsze marzenie: stał się zdobywcą dziewic. Uśmiech­nął się. Nigdy nie żywił najmniejszej wątpliwo­ści, że jego myśli o kochaniu się z podlotkami nie miały nic wspólnego z jakimkolwiek rze­czywistym i realnym pragnieniem. Ten po­mysł istniał wyłącznie w świecie jego fanta­zji — i oto teraz wraz z żoną urzeczywistniał swe marzenie.
Kiedy Debbie uspokoiła się, zapytał:
– Już ci przeszła chęć, żeby mi się sprzeci­wiać, moja mała? Uciec nie możesz, a ja nie chcę, żebyś się skaleczyła.
Debbie zrobiła wielkie oczy i wpatrywała się w niego. Uświadomiła sobie, jak bardzo oboje są roznamiętnieni. Ta fantazja okazała się o wiele lepsza niż w jej najśmielszych wyobrażeniach.
– Grzeczna dziewczynka — pochwalił ją półgłosem.
Popatrzył na żonę wyciągniętą na łóżku, w spódniczce, która podjechała jej do pasa.
– Teraz chcę cię całą zobaczyć i dotykać cię wszędzie. Radzę ci, nie sprzeciwiaj mi się. Na chwilę odwiążę ci nogi, ale się nie ruszaj. Debbie nie miała zamiaru się ruszać. Jay odwiązał jej kostki i pospiesznie zdjął spódnicę i białe, bawełniane majtki. Kiedy rzucał je na podłogę, zobaczył, że w kroku były całkiem zawilgocone. Uświadomił sobie, że la to wciąga równie mocno jak jego. Zaczął ścią­gać z niej kolanówki, ale po chwili zmienił zamiar i zostawił je w spokoju. Dzięki nim iluzja jest głębsza — pomyślał.
– A teraz zajmę się twoją anatomią — po­wiedział. Więzy mocujące jej kostki podsunął pomiędzy jej uda, zmuszając ją do podkur­czenia nóg w kolanach. Przywiązał moco­wania do wezgłowia i przyjrzał się swemu dziełu.
Kolana Debbie były uniesione i szeroko rozstawione. Debbie przyglądała się, jakim wzrokiem mąż wpatruje się w jej wilgotną, rozwartą i tak łatwo dostępną cipkę. Debbie miała poczucie, że jest to jej słabe, podatne i cudownie pogwałcone miejsce, więc starała się złączyć nogi. Uniemożliwiały to więzy mię­dzy udami i dłoń Jaya na jej kolanie.
– Daj spokój — powiedział szorstko. Zre­zygnowana pozwoliła kolanom opaść na boki.
Przez dłuższą chwilę Jay po prostu wpatry­wał się w “dziewicze” ciało żony. Następnie palcem wskazującym posłużył się w badaniu fałdek między jej nogami.
– Ależ ty jesteś wilgotna — powiedział. — Co z ciebie za grzeczna dziewczynka, jeśli tak się wilgocisz?
– Jestem grzeczna — łkała Debbie. — To pan jest niedobry. Jay roześmiał się.
– Masz rację. Jestem bardzo niedobry i z tobą też zrobię różne niedobre rzeczy.
– Sięgnął do szuflady z zabawkami i wyciąg­nął z niej ulubione diido Debbie, wielkie, w kolorze skóry.
– Zaraz się przekonamy, jaka z ciebie zepsuta pannica. Wepchnę tę wielgachną zabaweczkę bardzo głęboko — powiedział. — Ta­kie coś może się spodobać tylko bardzo niedo­brej dziewczynce, a ręczę za to, że tobie się spodoba. Będziesz podrzucać biodrami i bła­gać o jeszcze. Zaraz się przekonamy, jakie z ciebie ziółko.
– Niech pan tego nie robi.
– Tylko patrz na mnie — roześmiał się głęboko i gardłowo. — Choć właściwie, nie możesz tego widzieć, taka jesteś powiązana, ale możesz poczuć.
Potarł plastykiem o jej srom, aż zrobił się mokry i śliski, a potem powoli wsuwał zabaw­kę głęboko w ciało żony. Stopniowo wysuwał ją na zewnątrz, a po chwili wpychał ponownie. Dostrzegł, że opuściła powieki, jej oddech przyspieszył, a biodra zaczęły się poruszać w rytmie jego suwów.
– Czy mam przestać, moja słodka? Ponieważ Debbie się nie odezwała, Jay zaprzestał suwów.
– Czy mam przestać, mała nicpotko?
– Nie — szepnęła Debbie.
– Tylko niegrzeczna dziewczynka może chcieć, żebym to dalej robił. Powiedz, że mam to dalej robić. — Poruszał diido krótkimi suwa­mi, a potem znowu przestał.
– To bardzo niedobrze, jeśli ktoś tego chce.
– Wiem, ale ty tego chcesz i poprosisz o więcej.
Po długim milczeniu Debbie w końcu powiedziała:
– Proszę nie przestawać.
Jay głęboko wsuwał w nią diido, a potem je wyciągał. Wykonywał długie, niespieszne suwy z zamiarem doprowadzenia Debbie do ostateczności.
– Jak będziesz to dalej robić, będę musiała mieć orgazm — zawołała, wypadając z roli.
– Jeszcze nie teraz. — Jay zostawił diido w pochwie Debbie, a następnie chyżo zdjął z siebie slipki i uwolnił nogi Debbie. Powoli wyciągnął z niej całkiem zawilgocone diido, zastępując je swoim wzwiedzionym penisem.
Mając nadal ręce przywiązane za głową, Debbie mogła tylko owinąć Jaya nogami w pa­sie, mocno przywierając biodrami do jego bio­der.
– Chcę jeszcze! — Krzyczała roznamiętniona, całkowicie wbrew swej roli. — Jeszcze!
Jay potrzebował zaledwie chwili, aby szczytować prawie równocześnie z Debbie. Waląc się na łóżko, pociągnął za węzły krępu­jące ręce Debbie i rozwiązał je.
– O, choinka — powiedział. — To coś nie do wiary.
– Nigdy nie było mi tak dobrze — przy­znała Debbie z pełnym przekonaniem. — Od tej fantazji tak się napaliłam, jak nigdy, i wi­dzę, że ty też.
– Fantazji? — Spytał Jay z udawaną zgro­zą. — Chcesz przez to powiedzieć, że wcale nie byłaś dziewicą?
Oboje roześmieli się, a potem zasnęli, tak jak leżeli, częściowo ubrani.

Dodał: admin \\ tags: , , , , , , ,

Jun 11

Dzisiaj nie ma większego znaczenia, skąd się to Święto wzięło, ale jest i jest jeszcze jedna okazja, aby Kobietom wręczyć bukiet kwiatów. Moja dziewczyna jest daleko, więc wstałem bardzo wcześnie rano, a właściwie jeszcze w nocy, bo była 3 godzina, umyłem się, coś przegryzłem i wsiadłem w samochód, aby jechać do Niej. Dlaczego tak wcześnie, to proste, jadąc do Niej mijam teren kompleksu handlowego, gdzie odbywa się giełda kwiatowa. A giełda zaczyna funkcjonować już w nocy. Więc najpierw pojechałem na giełdę, a później dalej do Niej. I był to bardzo dobry pomysł, bo na giełdzie mogłem kupić takie kwiaty, jakie chciałem. A więc kupiłem:
- najpierw bukiet róż. Ale był to na prawdę bukiet, bo nie mogłem go w dwóch rękach utrzymać. Oczywiście, zdecydowana większość tych róż - to róże pąsowe, kochające, ale trochę róż niebieskich, dających nadzieję oraz kilka róż żółtych, herbacianych, tych od zazdrości, bo sama dobrze wiesz, że nie ma Miłości bez Zazdrości,
- ale to nie wszystko. Tradycyjnie symbolem Dnia Kobiet jest Tulipan. A więc tych Tulipanów, trudno powiedzieć ile było, ale takie duże dwie paczki, pięknych, rdzawoczeronych. Kielich czerwony, a obwódka złota.
- te poprzednie kwiaty, aczkolwiek piękne, są kwiatami ciętymi. Więc coś trwałego. Kaktus “Maczuga Herkulesa”. Dlaczego kaktus. To proste, tak jak nasze uczucie, im głębsze i piękniejsze, tym bardziej kole i boli.

 

Zapakowawszy to wszystko do samochodu wsiadłem i za parę godzin już byłem u Niej. Wynoszenie tych kwiatów z samochodu, a następnie ich ustawianie w domu przeplatane było Jej ciągłym pojękiwaniem. Trudno je było poustawiać, a na część Tulipanów wręcz zabrakło szkieł. Gdy już to wszystko zostało w domu zainstalowane, Jej podziękowań nie było końca. I im więcej przybywało kwiatów w domu, tym skromniej wyglądało nasze ubranie. Gdy już można powiedzieć, sytuacja została opanowana, Ona została tylko w staniczku i majteczkach, ja też tylko w spodenkach. Tak oboje staliśmy na środku salonu, oglądając wspaniały wygląd, wtulaliśmy się w siebie coraz mocniej. W pewnym momencie Ona zaczęła osuwać się przede mną, zsuwając moje spodenki, a gdy doszła do wysokości bioder wzięła moja stojącą pałkę w usta i mocno ją zaczęła ssać, a gdy ja osiągnąłem odpowiedni stopień podniecenia trzymając jej główkę zacząłem w jej usta wchodzić coraz mocniej, aż przyszedł moment spełnienia i trysnąłem swoimi sokami w Jej twarz i na Jej obfity Biust.
Niestety, ta eksplozja namiętności była dla mnie zbyt duża po trudach jazdy i położyłem się i dosyć szybko odpłynąłem w sen. Ale nie trwał on chyba zbyt długo, natomiast, gdy ja się przebudziłem, Ona spała, ale była rozebrana. Więc nie wiele myśląc poszedłem do pokoju, wziąłem kilka tulipanów, osuszyłem łodyżki z wody i wróciłem do sypialni. Delikatnie odwróciłem Ją na plecy i przyniesione tulipany zacząłem na niej układać..
Kilka z nich pięknie ułożyło się miedzy Jej piersiami, resztę ułożyłem na brzuszku, a jednego, odwróciwszy, ułożyłem na Cipce. Ona odruchowo ścisnęła nóżki i tym sposobem ten tulipan znalazł się na najczulszym miejscu Jej namiętności. Ona oczywiście, gdy tylko poczuła zimne łodygi kwiatów otworzyłaś oczy i tylko przyglądała się, co ja robię. Ja w pewnym momencie ułożyłem się równo na Niej, tym sposobem kwiaty znalazły się między nami, a my objąwszy się pocałunkami podnosiliśmy poziom naszej namiętności.
W pewnym momencie Ona delikatnie zaczęła rozsuwać nóżki a ja uniosłem się na rękach. Tulipan, który był na wysokości Jej Cipki osunął się niżej dając mnie możliwość wejścia w nią. Ona uniosła nóżki do góry, ja byłem w Niej, a między nami przestrzeń namiętności złożona z tulipanów. Widok był iście niesamowity. Ta ich czerwień na tle Jej Piersi, takiego widoku się nie zapomina. Emocje opadły i trzeba było się iść umyć, bo na Jej Ciele były tylko czerwono - zielone ślady naszej ekstazy.
I tak już dalej szło, jak to u nas bywa. Kąpiel, masowanie i znowu pieszczoty, i nigdy ich dosyć.
Trudno mi powiedzieć, jak długo taki stan rzeczy trwał, ale w pewnym momencie oboje chyba zasnęliśmy. Ja obudziłem się pierwszy i postanowiłem się z Nią trochę inaczej popieścić.
Wykorzystałem chyba wstążkę od kwiatów i gdy tylko Ona się obudziła, zawiązałem Jej oczy, po czym wziąłem jedną z róż i samym pączkiem zacząłem Ją drażnić. Reakcja Jej była fantastyczna. Gdzie bym Jej nie dotknął, zawsze widać było Jej reakcję, ale przede wszystkim zadowolenie. Nie kryję, że jednym z bardzo namiętnych momentów było zanurzenie brodawki Jej Piersi w kielichu kwiatowym. Przez dłuższą chwilę pieściłem tą Brodaweczkę, a gdy odsunąłem pączek, jej napęcznienie wskazywało, że było jej dobrze.
Odwróciłem Ją na brzuszek i zacząłem w sposób absolutnie nieregularny przesuwać go po pleckach, po drodze wyraźnie widać było jak drżą mięśnie na łopatkach, aż doszliśmy do Pupci. Przesuwanie tego pączka róży po Jej Pupci powodowało, że coraz mocniej rozsuwały się nóżki, aż w pewnym momencie, gdy znalazł się przy Jej Cipce, ścisnęła je, zamykając go w swoim namiętnym uścisku. Doszedłem do wniosku, że sprawia Jej on dużą przyjemność, więc poprosiłem, abyś się odwróciła. Wtedy zacząłem dalej się znowu z Nia pieścić, ale trochę inaczej. Odwróciłem kwiatka w swoich rękach i mając z przodu łodygę zacząłem tą łodygą pieścić Jej Cipkę. Ponieważ była sztywna, więc przesuwając się w dół, powodowała jej otwieranie się, aż w pewnym momencie, gdy Ona mocniej rozsunęła nóżki, ukazała się ta wspaniała jamka, prosząca się, aby w nią wejść. Ja odwróciłem trzymaną w ręku różę i urwałem sam pączek. Urwał się równo, tuż przy kielichu. Więc postanowiłem zobaczyć, jak by on wyglądał w Jej jamce. Przytuliłem go do Cipeczki, pasował pięknie. Cały kielich ułożył się między fałdkami, opierając się o dolne wejście, natomiast od zewnątrz była rozłożysta przestrzeń płatków. Jej Cipeczka to akceptowała, bo aż się śliniła. Wykonałem kilka delikatnych ruchów obsadzając go w Cipce, a gdy on już był lekko osadzony, podniosłem się, swoją pałeczkę wtuliłem w płatki i tak w całości wjechaliśmy w czeluść Jej namiętności. Nie kryję, że było to jakieś inne jej czucie, bo wewnątrz były płatki róży. No cóż. Można to podsumować, kochaliśmy się w RÓŻY. I chyba było wspaniale, bo oboje wydawaliśmy z siebie pomruki zadowolenia, przechodzące w coraz to wyższa tonację. Aż nadszedł ten moment jednego wspólnego krzyku, po którym odpłynęliśmy w zachwyt uniesienia.
I znowu jak w takich sytuacjach. Kąpiel pod natryskiem, ale tym razem wycieranie i kremowanie w łazience, co daje zupełnie inne możliwości. To opierała na moim kolanie najpierw jedną nóżkę, następnie drugą. A gdy już nóżki są nasmarowane, Ona oparła się rączkami o blad umywalki, ja mogłem swobodnie jednocześnie pieścić i smarować Jej plecy, ramiona, uda. Gdy skończyłem tą stronę, odwróciłem ją, rączki znowu oparła o blat umywalki, a ja miałem możliwość nakremowania całego przodu, nie kryję, że szczególnie przyłożyłem się do kremowania Jej Piersiątek no i dolnej części Brzuszka, aż ręce zaczęły same smarować tę najniższą część.
Gdy palce moje znalazły się przy Jej Cipaczce odepchnęłaś się od umywalki, Jej ręce wylądowały na moich ramionach a usta nasze zwarły się w namiętnym pocałunku. Widocznie tego pocałunku nie wytrzymały nasze nogi, bo w pewnym momencie ugięły się i oboje wylądowaliśmy na podłodze, Ona leżała na wznak. Ja całując ją, systematycznie zsuwałem się w dół, aż doszedłem do Cipki i język mój zaczął penetrować jej czeluście. Uniosłem się, sięgnąłem leżący obok ręcznik, zwinąłem go w kłębek i podłożyłem pod jej Biodra, co pozwoliło mi mocniej wpijać się w jej jamkę i atakować jej Łechtaczkę. Ona kręciła się i wierciła, aż w pewnym momencie puściła swoje soki namiętności. Wówczas mój język zaczął tymi sokami nawilżać pozostałą część szparki, aż doszedłem do Pupci i rozwiercając ją językiem doprowadziłem do dużego stopnia zwilżenia i dużego stopnia podniecenia.
Wstałem, poszedłem do salonu i przyniosłem dwie róże, jedną obciąłem przy samum pączku a drugiej zostawiłem kawałek łodygi. I najpierw tą co miała łodygę zacząłem pieścić Ją przesuwając od Cipki do Pupci, aż w pewnym momencie odwróciłem ją wsuwając pozostałą część łodygi do Pupci. Pozostający na zewnątrz paczek wyglądał pięknie. Wówczas wziąłem ten drugi pączek, przyłożyłem go do Cipki i tak jak poprzednio, wjechałem z nim w czeluść Jej namiętności. Trudno powiedzieć, czy paczek w Pupie, czy pączek w Cipce to spowodowały, że Ona zaczęła w pewnym momencie głośno jęczeć, a gdy wyczuła moment mojego maksymalnego podniecenia zaczęła krzyczeć w odlocie uniesienia. I nie był to jeszcze ostatni Jej orgazm podczas tego naszego spotkania. Niestety, jak to zawsze bywa. Przyszedł czas rozstania. Na odchodne otrzymałem od Niej bardzo czuły pocałunek i jeden płatek róży, abym go sobie zasuszył na pamiątkę.
Prawda - nie prawda, czy to takie ważne ?

Dodał: admin \\ tags: , , , ,

May 20

Opowiem Wam co mi się przydarzyło wczoraj….. To było niesamowite…. Może trochę wprowadzenia, mam 32 lata, jestem lekarzem, internistą, pracuję w Warszawie. Mam też prywatny gabinet, wczoraj przyjmowałem w nim do 20-tej. Na 19:30 miałem umówioną ostatnią pacjentkę, moją pacjentkę od dawna, sympatyczną młodą dziewczynę, pracownicę jednego z zachodnich banków. Pani Iza przyszła jak zwykle punktualnie, pielęgniarka wprowadziła ją do gabinetu i dała mi wzrokiem znak, że wychodzi bo nikt już nie czeka. Żeby nie było wątpliwości ja bardzo serio traktuję przysięgę Hipokratesa i nigdy do tego wieczoru nawet nie zauważyłem w żadnej mojej pacjentce kobiety, kocham kobiety ale w pracy są dla mnie tylko pacjentkami. Omówiliśmy z Panią Izą wyniki badań i zaprosiłem ją na leżankę, aby dokonać badania. Gdy osłuchiwałem ją nagle ku mojej totalnej konsternacji poczułem, że jej ręka wędruje po wewnętrznej stronie mojego uda, aż do kroku i łapie mnie mocno za przyrodzenie. Zmieszany spojrzałem jej w oczy, zobaczyłem jej śliczną zaróżowioną z podniecenia buzię…

Powiedziała: zawsze chciałam to zrobić, odkąd Cię znam, chcę się kochać z Tobą tu w gabinecie. Zanim się zorientowałem mój penis zniknął w buzi aż po korzeń, chwilkę go possała a potem zaczęła bardzo delikatnie maleńkimi ruchami lizać go po całej długości…. wyobrażam sobie, że tak musi dotykać motyl… Moje dłonie powoli opadły na jej obnażony biust, cudowne piersi, jędrne i o kształcie kropli wody, z twardymi, sterczącymi maleńkimi suteczkami w kolorze ciemnego brązu. Spuść mi się w usta powiedziała Iza, co uczyniłem w ciągu paru minut, tak byłem podniecony tą sytuacją. Potem zaczęliśmy się całować, strasznie podniecał mnie zapach i smak mojego nasienia na jej ustach, co dziwne mój fiutek nawet nie zdążył opaść po wytrysku a już był znowu gotów do boju. Położyłem Izę na leżance a sam rozchyliłem jej nogi i zacząłem delikatnie lizać jej uda, wzgórek łonowy porośnięty delikatnymi, czarnymi włoskami. Delikatnie zacząłem dmuchać jej w cipeczkę co spowodowało, że Iza zaczęła drżeć jak szalona. Jej cipka była już tak wilgotna, że nadmiar śluzu wypływał w rowek międzypośladkowy. Zacząłem ją lizać po cipce i delikatnie zahaczać o łechtaczkę. Włóż mi palec w pupę! Powiedziała Iza. Rozchyliłem jej nóżki bardziej i podniosłem nieco do góry, zacząłem lizać okolicę jej ślicznej dupki tak aby nawilżyć ją, potem delikatnie wprowadziłem w ciasny otworek środkowy palec, wskazujący delikatnie wprowadziłem w słodką cipeczkę…. Zacząłem delikatnie poruszać palcami w środku Izy a łechtunię zacząłem atakować na przemian językiem i oddechem, tak bardzo powoli i delikatnie. Po paru minutach Iza wyprężyła się jak kotka i nastąpiła fala orgazmu, która musiała trwać kilka minut. Nigdy jeszcze nie spotkałem dziewczyny, która by przeżywała tak cudownie orgazm. Kocham Cię powiedziała….. nikt jeszcze nie kochał mnie tak cudownie, odkąd Cię poznałam Doktorku wiedziałam, że musisz być mój…. Pocałowaliśmy się jeszcze raz, mój fiutek jakby samoczynnie wślizgnął się do jej słodkiej cipki, oparłem Izę o ścianę, podniosłem ją troszkę za pupkę i zacząłem powoli, głęboko wbijać się w nią. Wiecie, takie głębokie ruchy, potem prawie wyjąć… po około 15 minutach zaczęły mnie boleć łydki ale nie chciałem przestawć, czułem, że oboje aż gotujemy się przed następnym orgazmem… Bosh jak chwycił nas orgazm to prawie wyliśmy z zachwytu!

Było cudownie, leżeliśmy na chłodnej podłodze, przytuleni, całując się delikatnie, spojrzałem na zegar, dochodziła północ… A ja myślałem, że minęła najwyżej godzina. Zaczęliśmy rozmawiać, opowiadać o sobie, około pierwszej doprowadziliśmy się do porządku i ruszyliśmy dalej…. A pod budynkiem niespodzianka…. obok mojej żółtej Astry Coupe (no cóż lubię sportowe autka, dlatego pracuję tylko prywatnie) stoi siostra bliźniaczka - czerwona. To Twoja? zapytaliśmy się oboje naraz…. Hmmmm…. Nawet auta kupiliśmy takie same.. Iza wsiadła do swojej, ja do swojej, jednak musieliśmy jeszcze wysiąść i się przytulić, umówiliśmy się na dziś wieczór do hiszpańskiej restauracji (bo oboje kochamy Hiszpanię jak się okazało). Trochę się boję tych podobieństw…. czyżbym się zakochał? A to wszystko z zadania się z pacjentką! Ale to ona zaczęła! Nie mogę się doczekać wieczoru, nigdy nie spotkałem takiej kobiety….

Dodał: admin \\ tags: , , ,